sobota, 23 czerwca 2012

Nasze niegwiadorskie przemyslenia.

                                                     *Demi*
To chyba tutaj.Wyszłam powoli z samochodu.Rozdałam tylko parę autografów. Nie było nawet tak dużo paparrazi. Otworzyłam ciemne drzwi bardzo eleganckiej sytuacjii.Zobaczyłam dosc zdenerwowanego Niall'a.A myślałam że to ja denerwuje sie najbardziej na swiecie.Zauważył mnie.Wstał usmiechnął sie do mnie i odsunął krzesło.
-Czesc- odwzajemniłam usmiech i poprawiając sukienke usiadłam.
-Witaj.-chłopak zajął swoje miejsce.Zamówiliśmy cos ale z tych nerwów nikt z nas nie jadł tylko grzebał sztuccami w talerzu.Potem sytuacja sie rozluzniła.Nawet bardzo.Ale przy kazdym wybuchu smiechu ktos z restauracji zwracał nam uwage.Az w koncu Nialler zaproponował:
-To moze wyjdziemy zjesc cos innego? Na przykład hot dogi?-usmiechnał sie do mnie.Powinnam byc przezwyczaiona do tego typu restauracjii.W koncu...gwiazda.Ale nie jednak to  nie było to co lubiłam.
-Z checią.-wywróciłam oczami rozglądajac sie po restauraji pełnej powaznymi ludzmi 'show-bizu'.
Wyszlismy z restauracjii.Oboje wyglądalismy jakbysmy urwali sie własnie z jakiegos cyrku.Ja w jakiejs sukience a on w garniturze.
-Wiesz co ? Chyba pójdę się przebrac.-powiedziałam trloche niepewnie.
-Czekałem aż to powiesz.-odetchnął z ulga.Na cale szczescie miałam duza torbe w której zmiesciły sie zmienne ciuchy.On tez cos miał.
                                            
                                                           *Niall*
Weszłem do jakiegos męskiego kibla.Załozyłem szary T-shirt.jasne spodnie i turkusową bluze.Przejrzałem sie w lustrze i załozyłem czarno-zielony fullcap.Poprawiłem jasne kosmyki grzywki.Mojenerwy juz troche sie uspokoiły.Na całe szczescie Demi nie jest takie jak inne zadufane gwiazdki.Wyszedłem na zewnątrz.Czekała juz na mnie.Zmierzyłem ja lekko wzrokiem.Miała czarny spadajacy z jednego ramienia top i ciemne rurki.Juz nie szpilki tylko czerwone trampki.
-Ładnie wyglądasz.
-Dziękuuje,ty też.-odgarneła ciemne włosy spoglądając w ziemię.
-To jak idziemy?-pokiwała głową.Przeszlismy jakis kawałek i natrafilismy na budkę z hot-dogami.Kupilismy po jednym i usiedlismy na murku patzrac na nocne niebo.To był chyba ten moment w którym mówi sie dziewczynie co sie czuje.Ale jak miałłem zacząc?

8 komentarzy:

  1. Fajne , fajne ! ;D
    Myślę , że będzie się działo xd
    Pisz pisz kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://nemiloran.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszedłem nie weszłem, pani G. cb nie nauczyła ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny blog :)
    Będę wpadać częściej

    Zapraszam do mnie.
    http://marika-maarika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny blog
    ;D
    Zapraszam do mnie http://xdmycolorfulthoughtsxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie ja zawsze ;**
    Właśnie u mnie pojawił się nowy post ;D
    skomentujesz. ?
    http://merry-me-harry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. cóż. nie przepadam za Nemi, ale.. ten blog jest rewelacyjny, serio! czekam na kolejny post :)
    zapraszam też na mojego bloga (nowy!) z opowiadaniem o One Direction. Proszę, zaobserwuj i skomentuj, dobrze? :) http://i-will-be-ur-man.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. hej, zostałaś nominowana przeze mnie do gry Liebster Awards, więcej info tutaj: http://as-long-as-breathe.blogspot.com/2012/11/liebster-awards.html :)

    OdpowiedzUsuń