*DEMI*
-Jak wczesniej mogłam go nie znac?-zastanawiałam sie patrząc w lustro i malując oczy czarną maskarą.-Cudowny blondyn z niebieskimi, niesamowitymi oczami.Nie znałam ani jego ani jego zespołu.-Dziwne...-Oderwałam sie od lustra i po raz kolejny poprawiłam krótką, jasno beżową sukienkę.Miałam co do niej wątpliwosci ale musiałam juz wychodzic.Zeszłam po schodach.Na koncu 'złapała' mnie moja przyrodnie siostra Madison.-Wszystko w porządku?Wyglądasz jakoś blado.-zapytała zatroskana.-Wiesz, nie codziennie chodzi sie na randki z Niall'em Horan'em.-usmiechneła sie do niej lekko, poprawiając jej ciemne włosy.Nic nie odpowiedziała, poszła w kierunku salonu.Zaraz usłyszałam głos mojego managera:
-Demi musimy sie zbierac bo nie zdazymy!
-Idę!-krzyknełam.Nie wiedziałam gdzie znajdowała sie ta restauracja na szczescie mój niezawodny manager wiedział wszystko.Wsiedlismy do taksówki.Swój wzrok od razu wbiłam w szybę.Ciemne ulice Londynu różniły sie od kolorowych ulic Hollywood.Stare,tajemnicze budynki zastepywały wysokie,jasne wiezowce z wielkimi bilbordami.Popatrzyłam sie na swoje jasne szpilki.-A one nie były zbyt eleganckie?Nie, przeciez jak znam Niall'a i jego luz to zapewne przyjdzie w jakims polo i trampkach.No własnie, jak znam...Własciwie dopiero teraz sie poznajemy.Co prawda Skype i twitter nie zastapia nam spotkania na zywo.Ale wiem o nim to co powinna wiedziec kazda Direcctionerka.Nigy nie myslałam ze umówię sie z fanem, lecz Nialler to co innego...
*Niall*
Nadal niesamowite jest dla mnie to ze spotykam sie ze swoją idolką.Z Demi Lovato.Zarzuciłem na siebie czarna marynarke.Wczesniej nie wiedziałaem wogóle ze mam cos takiego w szafie.Zszedłem na dół.Louis z Harry'm lezeli na kanapie oglądając jakis denny horror.
-Co żes sie tak wystroił?-spytał Hazza
-Nie mówiłem ze wybieram sie na randke?
-Mówiłes ale nie tak zazwyczaj chodziłes na randki.-wtrącił sie Lou.
-Od dzisiaj tak.
-Co zjecie?!-krzyknął Zayn z kuchni.-chłopaki zaczeli sie przekrzykiwac a ja udałem sie w kierunku drzwi.
-Niall, Zayn sie pytał co zjemy!
-Wiem, słyszałem nie jestem głodny.-Chłopaki zrobili dziwne miny.
-Chory jestes?-pytał Hazza.
-Cos cie boli?-Zayn był zatroskany bardziej niz zwykle.
-Słyszałem ze od zakochania sie nie je.-rzucił Lou.-szybko podbiegłem i rzuciłem go poduszką.
-Harry biorę twój samochód.-oznajmiłem.
-Dobra tylko jedz ostrożnie bo z pustym żołądkiem to tak troche nie pasuje-zasmiali sie.Trzasnąłem drzwiami i wyszedłem.
Świetny! Byle tak dalej!
OdpowiedzUsuńświetnie ! Podoba mi się . Będę czytelniczką i obserwatorką tego bloga - w zasadzie to już jestem ;D
OdpowiedzUsuńCzekam na następny , pisz <3
Zapraszam do mnie :
http://comebacktomeee.blogspot.com/
dobrze się zapowiada
OdpowiedzUsuńhttp://shortstoryabout.blogspot.com
Eii ja też mam o nich bloga :D
OdpowiedzUsuńhttp://nemiloran.blogspot.com/